• Wpisów: 105
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:35
  • Licznik odwiedzin: 18 066 / 1599 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
pastor
 
Jak wspomniałem,Bóg chce dać nam szkołę. To przedziwna szkoła, zwana uczniostwem Chrystusa. Jak działa? Jezus już w momencie zapisania się do niej stawia nam ocenę końcową - 6! To jest Jego przebaczenie naszych grzechów, poprzedzone zapłatą na krzyżu ich wszelkich konsekwencji. Przyjmując panowanie Jezusa w swoim życiu otrzymujesz 6, z którą On cię przyjmie do swojego królestwa. Ale tę super ocenę musisz utrzymać do końca swoich dni. Zrobisz to przez poznawanie woli Boga w Piśmie Świętym i przestrzegając tego, czego naucza. Będąc uczniem Chrystusa, to będzie twój podręcznik, a Duch Święty nauczycielem.Warto się zapisać do takiej szkoły? Nowa szkoła zawsze wydaje się tajemnicza, trudna i nieznana. Ale wspaniale jest kiedyś powiedzieć - chodzę z Bogiem, uczę się od niego a nie od wątpliwych ludzkich autorytetów.
 

pastor
 
Czy zdażyło ci się zrobić coś, czego nie chciałeś? Co spowodowało, że koszmarnie sie czułeś, choć obiektywnie nawet jesteś "w porządku"? Skąd bierze się takie poczucie? Gabinety psychologów pełne są nas, ludzi "normalnych", a czujących sie tak, jakby nic w ich życiu nie było normalnie. Biblia nazywa taki stan "trwaniem w grzechu". Czuję się źle nie dlatego, że zrobiłem coś złego - do tego moja natura już sie przystosowała. Problemem jest to, że nie przyjmuję rozwiązania z rąk Boga. Nie chcę się przyznać, że to co robię nie ma żadnej dalszej przyszłości i nie poddaję się pod ocenę Boga. Bóg ocenia,stawia pałę za szczegóły i całokształt życia a następnie proponuje zapisanie się do Jego szkoły. Na czym polega Boża szkoła? O tym wkrótce.
  • awatar trzechjedynych: Ach moja historia jest raz uciekaniem od grzechu, a innym razem biegiem do zguby. Teraz wiem ze jestem na takim wlasnie niechlubnym maratonie. 6 lat temu wyjechalam z Polski wlasnie po to zeby zmienic zycie. Mialam juz dosyc wyrzutow sumienia i uczucia do zonatego faceta. Przez te 6 lat wiele sie wydarzylo. Ale mysle, ze byla to raczej droga prowadzaca w dobra strone, zreszta bardzo nad tym pracowalam. A teraz po tych 6 latach burze wszyskto. Calkiem swiadomie. Dlaczego mi sie to podoba skoro wiem jak wtedy cierpialam. Skoro wiem ze i teraz cierpie mozne nawet bardziej. Masochizm ducha?
  • awatar Pastor: Ech.. a myślałem że to ja tylko jestem taki zakręcony :-). życzę Ci, abyś odnalazła wreszcie właściwą drogę. Jezus ma OGROMNĄ sympatię do tych, którzy szukają, nie godząc się na dotychczasowy, zły stan rzeczy. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pastor
 
Dzisiaj głosiłem kazanie o wielbłądzie. Wielbłąd słucha tylko jednego pana. Odnoszę to do człowieka, który wybiera ciągle nowych panów i ich słucha. To koledzy, media, własna chciwość. Najgorzej gdy słuchamy głupców - sami się w nich zmieniamy. Bob Dylan napisał piosenkę, gdzie śpiewał, że - chcesz czy nie, zawsze komuś służysz. I to może być diabeł albo Bóg.
Choć wielbłąd nie jest wpisany w poczet "szlachetnych" zwierząt, słuchanie jednego pana, który o niego dba, daje mu wielką przewagę. Ja chcę mieć przewagę w życiu - w każdej dziedzinie. Apostoł Piotr powiedział, że lepiej jest słuchać Boga niż ludzi. Dobrze się zastanów, jakiego pana słuchasz.
 

pastor
 
W internetowych wyszukiwarkach całej sieci jest 61 miliardów zapytań. Przyjmując, że na świecie jest ponad 600 milionów użytkowników internetu (dane z 2003 r.), można statystycznie przyjąć, że jeden człowiek zadaje 100 pytań. Oczywiście wiele pytań powtarza się i realnie ich zakres jest szerszy. Codziennie zadajemy wiele pytań mniej lub bardziej istotnych.
Zastanowiłem się, czego dotyczy 100 moich najważniejszych pytań? Stojąc na progu nowych 12 miesięcy - co w tym roku będzie dla mnie najważniejsze? Czy pytania będą dociekać Bożej woli dla mojego życia? A może pierwsza dziesiątka skupiona jest na tym, „co będziecie jeść i co będziecie pić”?
Ja już sobie odpowiedziałem – chcę, aby to był Rok Poznania Pana. Cóż będzie ważniejsze? Ciekawe, co zawiera Twoja pierwsza dziesiątka?
  • awatar (Nie)Szczęśliwa: "Kim jest Bóg?" to najczęściej zadawane pytanie w Internecie podaje raport Google Zeitgeist 2007. Na czwartej pozycji znalazło się pytanie to "Kim jest Jezus?". Zdaniem agencji "AsiaNews" sieć staje się ważnym miejscem poszukiwań odpowiedzi na najważniejsze problemy egzystencjalne. Roczny raport Google Zeitgeist, który podsumowuje liczbę wyszukiwań konkretnych terminów i fraz w najpopularniejszej wyszukiwarce Internetu poinformował, że w minionym roku najczęściej zadawanym w Internecie pytaniem "Kim jest...?" było pytanie o Boga. Na czwartym miejscy znalazło się pytanie: "Kim jest Jezus?". Z kolei na pierwszym miejscu wśród pytań "Czym jest...?", było pytanie o miłość. [www.wiara.pl] hmm,coś w tym jest...
  • awatar Pastor: Dziękuję za Twój komentarz.Życzę Ci abyś w nowym roku była więcej Szczęśliwa niż (Nie). Popieram też uśmiechanie się :-)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pastor
 
Witajcie
To jest miejsce dla szukających Boga inaczej.
Będę dzielił się z wami tym, jak postrzegam Boga i jego działanie w moim życiu.

16 lat temu, mając 20lat nie myślałem wiele o Bogu. Byłem punkiem w czasach, gdy za wygląd ganiała milicja. Żyłem jak zwykły młody chłopak mający paczkę kumpli i nic do robienia po szkole. To mi wystarczało. Do czasu.Coraz częściej moje serce przeszywał niepokojący ból i niepokój, że w moim życiu dzieje sie coś złego. nie potrafiłem tego wyjaśnić. Uświadomiłem sobie, że moje życie jest do dupy. I że ja sam je takie tworzę. Alenie wiedziałem, jak można w sposób atrakcyjny dla mnie je zmienić.
W końcu pojąłem, że w moim życiu nie mam pokoju z najpotężniejszą istotą - z Bogiem. Czasem walczyłem z ludźmi, wtedy jednak dotarło do mnie, że walczę też z Bogiem.Z nim można żyć tylko na Jego warunkach. Moim problemem był grzech pod tysiącem postaci. Nie byłem sobą i nie mogłem być sobą. Każda słabość sprowadzała na mnie potępieńcze myśli. W istocie, byłem potępiony.
Poznałem słowa z Ewangelii Jana: "Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego". Przyszła do mnie obietnica Boga: nie musisz być potępiony, ale uwierz w Jezusa, że odebrał twoje grzechy na krzyżu, w swej śmierci. To podziałało uwalniająco. Odzyskanie pokoju z Najwyższym przyniosło wolność. Nie krępuje mnie już nachalna potrzeba życia na przekór Jemu.
Odkryłem życie w poczuciu bycia kochanym i akceptowanym, choć nigdy nie byłem święty. Nawet, gdy rzuca cię dziewczyna, to boli już inaczej, bo jest przy tobie Ktoś, kto nie zawiedzie twoich uczuć.

Zapraszam do dalszego czytania i do kontaktu.
  • awatar Luna: Także sporo myślałam o Bogu i bynajmniej nie czuję jego obecności w moim życiu. Kiedyś wydawało mi się, że modlitwa tudzież sakramenty dają mi poczucie bezpieczeństwa, zapewniają wewnętrzny spokój i umysłową równowagę, że to Bóg decyduje o szczęściu i cierpieniu, że będąc dobrym dla ludzi można liczyć na nagrodę, jeśli nie na ziemi to w niebie; dziś już tak nie uważam. Któregoś dnia zadałam sobie pytanie:A co, jeżeli Boga nie ma? Cały mój dotychczasowy światopogląd rozsypał się niczym domek z kart. Przyjrzałam się otaczającym mnie ludziom-"pobożnym chrześcijanom", biegającym do codziennie kościoła, postępującym w sposób dalece odbiegający od nauki Chrystusa. Przestałam się modlić i czytać Pismo Święte, które notabene pełne jest niedomówień i sprzecznych informacji. W moim życiu nie nastąpiła żadna zmiana. Pozostało takie samo: trudne, smutne i niepotrzebne. Uważam, że ludzkim życiem (czynami, a nawet myślami) rządzi przeznaczenie, które z Bogiem niewiele ma wspólnego. Robimy dokładnie
  • awatar Pastor: Luna, myślę, że Bóg chce, abyśmy zaczęli od wiary. To nie oznacza intelektualnego samobójstwa, ale pozwala zacząć stawiać odpowiednie pytania, prowadzące do prawdy. Nie poszukuj wiary w ludziach ani w tym, co ty możesz zrobić dla Boga. To On zrobił już coś dla Ciebie. Pozdrawiam Cię serdecznie, dziękuję za Twój wpis.
Pokaż wszystkie (2) ›